:: TEKST
Galeria Re:Medium
Piotrkowska 113
Echa antyku, które odnajdujemy w rzeźbie, zawsze kierują nasze myśli w stronę ideałów – niedoścignionych wzorców: piękna, właściwych proporcji, ludzkiego ciała. Te wartości są niepodważalne i powszechnie akceptowane. Kiedy jednak stoimy przed dziełami sztuki starożytnej, paradoksalnie, zderzamy się z formami niepełnymi, wybrakowanymi, uszkodzonymi, które musimy odtwarzać w wyobraźni. Klasyczne piękno, które dostrzegamy w sztuce antycznej ma zatem pewne rysy, a ideał, z perspektywy współczesnych, zostaje osiągnięty jedynie na chwilę, by za moment ponownie się od niego oddalić. Tę prawidłowość, w której dążenie do ideału jest nieustannym procesem z niewielką szansą na powodzenie, zauważamy w rzeźbach Michała Jackowskiego, prezentowanych na wystawie Antique Games: Sny o doskonałości.
Prace Jackowskiego urzekają perfekcją wykonania. Nasz wzrok, podobnie jak światło, ślizga się po starannie wyszlifowanych powierzchniach marmuru i odlewach z brązu, z których wyłaniają się postacie o idealnych proporcjach i rysach. Gdy uważniej im się przyjrzymy, zauważamy że twarze pokryte są spękaniami, które przypominają o upływającym czasie, bezlitosnym nie tylko dla ludzi, ale także dla sztuki. W celowym postarzaniu prac można dopatrywać się także chęci zbliżenia do starożytnych wzorców, jak i wyrażenia niemożności osiągnięcia tego, co doskonałe.
Niektóre z tych dopracowanych w szczegółach rzeźb, pozbawione są fragmentów głów, twarzy, torsu, które intencjonalnie odcięte, znajdują miejsce obok, towarzysząc nierozerwalnie pracy. Wykorzystana tu dekonstrukcja i świadome zaburzenie klasycznej harmonii stają się jedną ze strategii artysty, mającą na celu wzmocnienie przekazu. Jackowski jednocześnie z powodzeniem udowadnia, że wypracowane w antyku formy można dość swobodnie wpleść we współczesny język sztuki. Artysta podejmuje różnego rodzaju gry z antycznymi kodami, nie tylko świadomie rozbijając jedność formy, ale również wprowadzając do nich elementy możliwe do odczytania jedynie przez żyjącego w XXI wieku odbiorcę, antyk bowiem staje się tu jedynie pretekstem do tego, by mówić o człowieku w czasach współczesnych.
Naruszenie idealnej formy można odczytywać jako zobrazowanie tytułowej, nieosiągalnej doskonałości, która w naszej ziemskiej, ludzkiej rzeczywistości staje się utopią. Prace Jackowskiego wydają się tym bardziej istotne w dzisiejszych czasach, gdy żyjemy w iluzji, że wszystko jest możliwe, co więcej – w krótkim czasie i bez wysiłku. „I can’t get no satisfaction” czytamy na jednej z prac w formie tonda nawiązującego formą do rzymskich medali, ale także monet. Oto nagroda za życzeniowe myślenie. To także tytuł znanej piosenki The Rolling Stones z 1965 roku, drugi na liście 500 najbardziej znanych utworów wszechczasów, a więc klasyk współczesności. Jackowski żongluje zatem elementami z różnych epok, zarówno pod względem stylistyki, jak i kontekstu, tworząc hybrydę, przesyconą nie tylko możliwymi interpretacjami, ale i ukazującą skomplikowaną różnorodność czasów, w których tworzy. To już nie tylko połączenie klasyki i współczesności, ale także zestawienie ze sobą różnych konwencji: oficjalnej z rozrywkową, unikalnej z powszechną, dawnej ze współczesną. W jednej z prac Jackowskiego znajdujemy słowa rozpoczynające piosenkę Beatlesów Yesterday, która przenosi nas w obszar tego, co nieprzedstawialne – emocji i myśli.
W sztuce wielokrotnie próbowano wyrazić pojęcia abstrakcyjne: przy pomocy alegorii, kontekstu sytuacyjnego czy też poprzez dodanie do obrazu tekstu. U Jackowskiego męskim i kobiecym portretom przedstawianym w oderwaniu od otoczenia, towarzyszą obrazy zamknięte w znane z komiksów chmurki. To myśli, marzenia, pragnienia, a czasem także rozczarowania. Eklektyzm stosowany przez artystę, choć obarczony ryzykiem osłabienia obu stylistyk, pozbawia starożytność jej wzniosłości, przy jednoczesnym uwzniośleniu kultury popularnej i daje interesujący efekt formalny. Dzięki takiemu zestawieniu, nie tylko udaje się tchnąć odrobinę życia w posąg wykonany w marmurze lub brązie, ale także nadać pracom lekkości i finezji. Połączenie tradycji antycznej z popularnym współcześnie gatunkiem, jakim jest komiks, ośmiela odbiorcę i wzmacnia przekaz. Wprowadzenie w obręb rzeźby elementów znanych z innego obszaru sztuki zwiększa różnorodność bodźców i przekierowuje uwagę widza z formy ku narracji. Jackowski snuje metaforyczne opowieści o ludzkich pragnieniach i słabościach, o obecnych we współczesnym świecie wartościach, ale także o samotności. Konfrontuje nas z treściami, które nie są przyjemne, ale znane, czasem wręcz bardzo bliskie. Zamknięte w pięknej formie zyskują pewien rodzaj teatralności, która ułatwia zderzenie się z obrazem człowieka dalekiego od ideału.
Definiując sztukę antyczną zawsze mówimy o wybitnych umiejętnościach przedstawiania ludzkiego ciała, które charakteryzowały harmonia, kanoniczne proporcje oraz umiar. W pracach Jackowskiego pożądana doskonałość zostaje rozszerzona poza formę. Rozciąga się na sferę duchową i styl życia, prowokując do filozoficznej refleksji, nierzadko trudnej, a nawet bolesnej. Wśród wartości obecnych w otoczeniu człowieka pojawiają się pieniądze, złoto, a pod pięknym kostiumem – warstwą zewnętrzną, odkrywamy pustkę, która jednak przyciąga jak magnes i wydaje się emanować światłem, którego źródła nie widać.
Prace Michała Jackowskiego wywołują podobne uczucia jak dzieła sztuki dawnej – onieśmielający zachwyt i świadomość, że jesteśmy świadkiem czegoś ważnego i wyjątkowego, a stojąc przed nimi mamy wrażenie, że odkrywamy pilnie strzeżoną tajemnicę. Trwając w tym podniosłym nastroju jesteśmy zapraszani do gry ze znaczeniami niesionymi przez formę: w miejsce słów wychwalających bohaterskie czyny widzimy tekst śpiewany przez idola nastolatek, łacinę zastępuje angielski, miejsce elementów natury towarzyszących posągom zajmują pieniądze, a spokój zamknięty w marmurze przez starożytnych twórców u Jackowskiego stanowi fasadę dla natrętnych, zaburzających równowagę myśli.
Antique Games, które obnażają utopijne przekonanie o możliwości osiągnięcia przez człowieka doskonałości, pokazują, że sztuka jest obszarem, w którym można się zbliżyć do jej granicy jak w żadnej innej dziedzinie. Jackowski umiejętnie czerpie z tradycji sztuki, zarówno antycznej, w której upatrujemy źródeł naszej kultury, jak i postmodernistycznej, oswajającej nas ze swobodnym przekraczaniem granic i wprowadzaniem cytatów. Dzięki temu silnie i wielowątkowo oddziałuje na odbiorcę, zmuszając go do niewygodnej refleksji, którą rekompensuje starannym wykonaniem, szlachetnymi materiałami i układem elementów.
Karolina Jabłońska