:: CEZARY BODZIANOWSKI. ENVIREMONT
Galeria Willa
ul. Wólczańska 31
Cezary Bodzianowski. Enviremont
22 lipca, godz. 13:30-16:30
Willa - ul. Wólczańska 31/33
Koordynacja: Wojtek Grum
Artystyczna interwencja Cezarego Bodzianowskiego to zaproszenie do równoległej rzeczywistości, w której znany porządek znika. Willa staje się pretekstem do przetestowania spontanicznego wyobrażenia o alternatywnej historii miejsca. Za pomocą figlarnej roszady artysta wytrąca z rutyny i zaburza dzieje, prowokując do rozważenia lustrzanego wariantu otoczenia. W rezultacie powstaje przestrzeń na granicy realności – fikcyjna i obca, ale jednocześnie namacalna i znajoma, bo mająca precedens w przeszłości. Gest artysty igra z przyzwyczajeniami – zarówno odbiorców, jak i pracowników instytucji, którzy w imię sztuki podejmują się karkołomnej przeprowadzki. Zamiast oleju na płótnie – kolorowe kredki i mazaki.
Wojtek Grum
Relacja z Przedszkola/Raport z Galerii
Ulica Wólczańska 31/33 kojarzy się przede wszystkim z Willą Leopolda Kindermanna. To w niej od lat 70. XX wieku działa oddział Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi i to ona zaprasza do siebie odwiedzających oraz pozwala poznać dekoracyjną architekturę swoich wnętrz. W bezpośrednim sąsiedztwie niej stoi jej młodsza siostra – Willa Steinertów, która na co dzień ze względu na swoją funkcję pozostaje niedostępna dla szerszego grona widzów, bowiem mieści się w niej Przedszkole Miejskie Nr 54. Próżno szukać opracowań, które przybliżałyby historię, charakter i funkcje wnętrz budynku, w którym zamieszkała córka Leopolda. Nie zachował się nawet projekt – wiadomo jedynie, że został zatwierdzony w 1911 roku i przypuszcza się, że jego autorem był Gustaw Landau-Gutenteger, architekt Willi Kindermanna, której poświęcono zdecydowanie więcej uwagi.
Kontrastowe sąsiedztwo było kluczowe w kontekście artystycznej interwencji „Enviremont” Cezarego Bodzianowskiego, która tymczasowo zniwelowała podział na widzialne i niewidzialne oraz otwarte i zamknięte. Wyobraźnię artysty zasiedliło pytanie o to, jak bardzo zmieniłaby się rzeczywistość, gdyby w galerii choć na chwilę znalazł się przedszkolny pokój zabaw, a w przedszkolu – sala wystawiennicza z dziełami sztuki. Za sprawą Bodzianowskiego spontaniczna i szalona myśl opanowała obie instytucje, które zdecydowały się przeprowadzić symboliczną próbę. Galeria oraz Przedszkole na trzy godziny zamieniły się miejscami, co pozwoliło na nowo wyobrazić sobie losy siostrzanych budynków.
Willa Kindermanna rzeczywiście była niegdyś placówką stricte edukacyjną. Po wojnie, do ok. 1970 roku mieściło się w niej miejskie przedszkole. Artystyczna roszada sprawiła, że przez moment historia wyglądała zupełnie inaczej – Willa nigdy nie przestała pełnić tej roli, a jej galeryjną biografię przejęła sąsiadka. Zawiły łańcuch historycznych decyzji został przerwany i połączony na nowo w ramach wydarzenia, które można określić mianem grupowego performansu.
„Enviremont” bezpośrednio zaangażował pracowniczki i pracowników Przedszkola oraz MGSŁ. Wymiana była dosłowną i kłopotliwą przeprowadzką testującą wytrzymałość instytucjonalnych struktur. Obok dzieł sztuki, protokoły zdawczo-odbiorcze wypełniły elementy wyposażenia przedszkolnych wnętrz. Artystyczne i nieartystyczne obiekty odbyły błyskawiczną podróż w dwie strony dzięki współdziałaniu zespołu Galerii oraz Przedszkola, którego kadra dodatkowo objęła opieką wycieczkę Misiów i Skrzatów. Wspólnym wysiłkiem przemiana nastąpiła zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz budynków. Czerwone tablice komunikujące o przebywaniu w instytucji edukacyjnej zamieniły się miejscami z informatorami o godzinach otwarcia Galerii i cenach biletów. Ceramiczne, uśmiechnięte grzybki przeszły na drugą stronę, aby udekorować wejście do Willi Kindermanna, a plakaty wystaw pokryły ściany w holu byłego Przedszkola. Wreszcie do Willi Steinertów przeprowadziły się Opiekunki Ekspozycji oraz kilka obrazów i grafik z kolekcji MGSŁ, zaś w Galerii znalazły się kolorowe dekoracje, mebelki, zabawki oraz Nauczycielki Przedszkola i dzieci.
Przyzwyczajenia odbiorców zostały poddane próbie – na wejściu do Willi Kindermanna witał ich artysta w roli przedszkolnego dozorcy. Wyprowadzając gości z błędu, jakoby to tutaj znajdowała się Galeria, wskazywał „właściwy kierunek” – willę naprzeciwko. Potwierdzeniem słów Bodzianowskiego była widoczna już w holu szatnia z ubraniami i workami na buty w holu oraz pełen dziecięcych głosów pokój zabaw zamiast sali wystawienniczej. W sąsiednim budynku znajdowała się pomniejszona odsłona wystawy „Obraz (prawie) idealnych przestrzeni”, a gości witały pracowniczki i pracownicy Galerii. Drobna ekspozycja stanowiła wyjątkową okazję do poznania miejsca, które przeważnie pozostaje poza zasięgiem. Fragment Willi Steintertów przeznaczony na aranżację umownej Galerii i wystawy pozwolił na spontaniczną grę w skojarzenia i odnajdywanie podobieństw. Chociażby zbliżony układ klatki schodowej i kominka czy odpowiadające sobie pianino i fortepian w sali wystawienniczej i pokoju zabaw. W takich warunkach ozdobny border – pas z drzewkami i jeżykami ciągnący się przez niemal wszystkie ściany Przedszkola – mógł stać się typowym dla secesji roślinno-zwierzęcym ornamentem.
Wydarzenie podkreśliło związek między instytucjami, które łączy więcej niż wspólne podwórko. W gruncie rzeczy Galeria i Przedszkole wiele się od siebie nie różnią – misja pozostaje podobna, inna jest głównie forma i ranga zabawek. Ponadto interwencja podejmuje kwestię użyteczności przestrzeni, która potrafi dostosować się do zmiennych funkcji. Wizję artysty można rozciągnąć jeszcze dalej i korzystając z idei „zwrotnych readymades” Marcela Duchampa włączyć w nią obiekty i dzieła. Wówczas dziecięce klocki mogłyby stać się elementami artystycznej instalacji, z kolei odpowiednia rzeźba sprawdziłaby się jako zamiennik krzesełka.
Wojtek Grum
Osoby zaangażowane w przeprowadzkę:
MGSŁ: Cezary Bodzianowski, Artur Chrzanowski, Jadwiga Derska, Artur Dybiec, Marta Głęboki, Wojtek Grum, Beata Karalus, Dominika Pawełczyk, Ida Stańczyk, Maja Szewczykowska, Mariusz Szulc, Illia Tsalyk, Ignacy Tybor.
Przedszkole Miejskie Nr 54: Iryna Aloukhina, Małgorzata Bałucińska, Małgorzata Biegańska, Jolanta Cisowska-Balcerzak, Wioletta Pogonowska, Małgorzata Stroińska, Misie i Skrzaty.